wtorek, 15 kwietnia 2014

Świąteczne przymiarki- part 1 :o)

Czas świąt zbliża się wielkimi krokami i w sklepach zaroiło się od wszelkiej maści ozdób, ozdóbek, bibelotów i nie sposób przejść obok nich i chociaż nie zerknąć. A potem chodzi pogłowie to to i męczy myśli. W tym roku mam mocne postanowienie nie nabywania tychże różności i święta zrobię w moje ulubione groszki :o)  bo groszkowych dodatków, tkanin itp to ja mam nachomikowane sporo. Ma być melancholijnie, niebiańsko i błogo.

"Polowałam" też ostatnio i  cudem chyba udało mi się upolować w IKEI białe poszewki na jaśki 12zł/szt.  więc bazę do dalszych eksperymentów farbkowo-tkaninowych też mam uzupełnioną. W prawdzie nic nie stoi na przeszkodzie aby takie poszewki uszyć, ale nie mam praktyki we wszywaniu suwaków ( co domowy samouk, to samouk ;o) więc posiłkuję się gotowymi wposarzonymi w piękny suwaczek.

Pierwsze świąteczne przymiarki były właśnie dziś, wprawdzie takie na szybko, bo słońce mi się powoli chowało, ale ogólna koncepcja groszkowa została wstępnie nakreślona :o)

 


A tu króliczek w roli głównej, wzór co prawda " ubiegłoroczny" ale koncepcja 2014 :o)))))

 A ludowe rękodzieło towarzyszy nam już trzeci rok. Chowam je w specjalne pudełka wymoszczone siankiem aby przetrwały i cieszyły oczy. Piękna, staranna, mistrzowska pisanka :o)


 Hmmm, co by tu jeszcze dodać... chyba podkładek mi jeszcze brak... białych ? Poradźcie .....

Pozdrawiam


2 komentarze:

  1. Aleee pisanki! Cudne! To zwyczajnie gotowane jaja? Można takie przechowywać długie lata?
    Stół uroczo-wielkanocny :)

    OdpowiedzUsuń