wtorek, 18 lutego 2014

Krzyżaki atakują :o)

Tak, tak, chodziły mi po głowie od dawna, a w weekend zagnieździły się pod moim dachem. Na razie nieśmiało tylko na stoliku, ale coś mi mówi że tak nie zostanie :o)

Kilka ujęć szaraków, tak ukradkiem żeby nie spłoszyć
 
 

 

Do nich dołączyły chowane skrzętnie szarakowe podkładki, jeszcze co prawda w stanie surowym bez impregnacji, ale jeszcze nie do końca wiem czym mogę je "zapaciać" aby nie chłonęły kawy, herbaty czy innych kolorowych napitków.... A może zostawie tak sote, bez impregnacji i udziwnień, aby zużywały się z czasem......

Takie oto betoniaki mojego pomysłu, recykling 100% bo miały wylądować w koszu lub na dnie szafy w stercie rzeczy niepotrzebnych, zapomnianych lub takich co to je się później wyrzuci. Wyprosiłam 10 szt. i jak się uda wyposzę więcej :o) bo podobają mi się nie tylko ze względu na ciekawy wygląd. Podobają mi się, bo są niepowtarzalne, nie można ich kupić ani zrobić samemu w domu :o)

 




 A Wy wiecie czym kiedyś były tak naprawdę te szare kwadraciki ?

I tyle na dziś różności dla przyjemności :o))) Miłego wieczoru, ciepłej herbaty i chwili na dobrą książkę, a ja idę posurfować, może do pary krzyżakom znajdę jakiś krzyżakowy kocyk, a jak nie znajdę to trzeba będzie postemplować trochę po bawełnie ;o)

Chyba mi się po domu rozejdą dalej kuncfoty, dobrze że mam trzy futra, będą polowały :o))))

Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. "Betoniaki" są rewelacyjne! Też bym przygarnęła, ale nie mam pojęcia, co to było...

    OdpowiedzUsuń
  2. ...betoniaki fajne, mnie jednak zawsze fascynował kamień. Czym był? Płytkami w kuchni albo łazience, he he he...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, tak, kamień jest super, odkryłam ostatnio w internecie czarne, kamienne tace do serwowania przystawek i już nawet znalazłam co to takiego teraz muszę znaleźć gdzie to nabyć :o)

      Usuń