poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nowy rok czas zacząć, od prezentów


Nic w tym roku nie postanawiam, nic nie planuję, nie będzie spinki i pogoni aby z czymś się wyrobić. Chcę aby ten rok był miły, lekki i przyjemny i dlatego zaczynam go od prezentu. W ubiegłym roku zrobiłam wymiankę z Etoile ( mam nadzieję, że broszki Ci się podobały :o)))) ), ale mój prezent ze względu na rozjazdy i pracową bieganinę cierpliwie na mnie czekał ( w kąciku na poczcie, biedak całe święta spędził ).

Ale tym sposobem 2 stycznia pamiętnego roku 2014r. jest on pierwszym ( mam nadzieję nie ostatnim) podarkiem. Do książek, które czekają już niecierpliwie dodałam triller " Złap mnie, nim upadnę" ( ogromnie jestem ciekawa ), a do szkatułki powędrowały różności ( niektóre nie zdążyły, bo zostały przechwycone ), więc pokazuję to co mi pozostało.




 


Wspomnienie sylwestrowej imprezy pozostało jedynie na ścianie, ale mam nadzieję że tak właśnie będzie w tym roku.

Święta minęły, choinka już dawno rozebrana, sylwester był, a ja nadal nie mogę się napatrzeć na kuleczki, no cieszą oczy non stop. Przenoszę je z miejsca na miejsce i szukam tego najlepszego. Choć tak naprawdę najważniejsze aby były na widoku :o)))) moim .





Miłego roku wszystkim życzę.

U la la, zapomniałabym o miziakach domowych :o). Koteria dzielnie zniosła Sylwestra i najazd 8 gości :o) a w święta torochę kilogramów przybyło również im :o))





Pozdrawiam 



2 komentarze:

  1. wszystko bardzo mi się spodobało, ślicznie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to cieszę się bardzo :o) bo mi również tylko część już wywędrowała zanim pstryknęłam fotki

      Usuń