poniedziałek, 13 stycznia 2014

Gruby, czarny kot wlazł na płot i mruga (13:13 )

No dobrze, nie taki znowu gruby, lekko zaokrąglony, a do tego czarny i piękny, bo o Księżnej Fionie z Bajki dziś opowieść. Choć chyba trafniejszym określeniem jest "plaster", bo jak tylko usiądę zjawia się  natychmiast i czatuje jak tu się przykleić. Czasami nawet nie zauważę jak wpakuje się na kolana. A do tego fochasta, rozwydrzona, kapryśna, sycząca histeryczka, która kiedyś była jedynaczką, a aktualnie dzieli swoje metry z dwójką futrzaków. Dość długo trwała aklimatyzacja i przyjęcie jednego kota. Przy drugim ( a tak naprawdę czwórce oswajanych dzikusków-maluchów ) chyba już się pogodziła z losem, że nie będzie pępusiem wszystkich i teraz akceptuje wszystkie koty, no może prawie :o)))). Wizyty Tosi ( trzynogiego kota rodziny ) znosi bardzo dobrze, czego nie można powiedzieć o Bolesławie, który płacze za każdym razem jak Tośka na niego spojrzy. Niby największy, najsilniejszy i najbardziej zakręcony z trójki, a płacze jak kociak :o))))

Ale wracając to tematu, bo tu miało być o Fionie, dzisiejsze fotki :o))) księżniczki.

To od czego zaczynamy, hmmmmm, może na początek " mały foch"
 
Nochal, który szynkę czy świeże mięsko, rybkę wywącha z odległości kilometra. Tenże nosek też potrafi wkręcić się tam gdzie jest kanapka i ją perfidnie podgryzać, nawet gdy ja patrzę.

 A tu widać brak ząbka na dole :o) nie wiem kiedy go straciła, ale nie ma dolnej jedynki :o))))) co wcale nie przeszkadza jej w konsekwentnym kąsaniu ludzi :o))))

 

Ale to całkiem dobry kot jest




Ok koniec sesji, bo koty też muszą kiedyś pospać i nie ma ich co drażnić.
 A taka była malutka :o) i słodka.
Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. Miauuu:) Świetne:) Miło mi będzie gościć również na moim blogu: http://blogi-o-dekorowaniu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna Kocia. Pierwsze zdjęcie rozbrajające. Nochalek przesłodki i te ustka.

    OdpowiedzUsuń