środa, 6 listopada 2013

Wykopki black&white- czyli na nowo odkryte archiwalia :o)

 Czas zmian i porządków nastał nie tylko w domu, kilka razy do roku sprzątam sumiennie lub mniej w moim lapku i są to najlepsze chwile. W czasach aparatów cyfrowych i ogólnej cyfryzacji czego się da najwięcej mam chyba na komputerze zdjęć, więcej niż pozostałych dokumentów razem licząc.  Czasami ogrom zdjęć jest nie do opanowania, trylion folderków, pliczków, po kilka ujęć takich samych, tysiące fotek, które rzadko kiedy mają szansę znalezienia się w ramkach, zalegają w archiwaliach komputerowych.

W czasach mojej podstawówki hitem był aparat na kliszę, automatyczny, a nie taki, w którym kliszę przesuwało się specjalnym pokrętłem. Klisza miała max 36 zdjęć ( ta opcja exclusive ) i na wywołanie zdjęć czekało się około tygodnia. A odbiór zdjęć to były dopiero emocje :o) hmmm, co mamy teraz? Klikasz, widzisz, usuwasz lub zostawiasz na później, kopiujesz i oglądasz raz lub dwa..... i tak kończy się żywot zdjęcia. No, może wrzucamy kilka do wywołania i tyle :o). Świat pędzi, czas pędzi i każdy chce mieć wszystkiego i dużo....

Oj, chyba melancholia dnia codziennego daje o sobie znać, a jesienna "aura" ( o ile można tak nazwać aktualną pogodę) dorzuca swoje pięć groszy.  Siedzę pod kocem, czyszczę archiwalia i wspominam sobie chwile, kiedy czasu miałam tak jakby ciut więcej na robienie bibelotów. Odkopałam właśnie moje " robótki ręczne" , co prawda fotki archiwalne za bardzo nie są ( 2011 i 2012 ) ale uświadomiłam sobie, że dawno już nie robiłam broszek. No może jedną, góra dwie aby nie wyjść z wprawy, ale nie więcej. Mam więc nowy punkt do listy to-do-tków-> jedna broszka miesięcznie.

A dzisiaj pokażę coś, co idealnie wpasowuje się aktualne trendy w moim M- seria w tonacji back&white.

 
 




a tu w mojej ulubionej roli przypinki do balerinek :o) oczywiście inspiracją były buty Irregular Choice brytyjskiej firmy, na które " choruję" od pewnego czasu :o) ale jak mówi przysłowie " Jak się nie ma co się lubi, to się lubi ..... "

Kolejne groszko-broszki postaram się pokazać w następnym poście przerywniku ;o), choć rzeczy które robię aktualnie lub za chwilę zacznę jest tak dużo, że obawiam się iż kolejne broszko-posty raczej po nowym roku mogą zawitać na blogowe kartki :o).

Miłego wieczoru.
Pozdrawiam
 

2 komentarze:

  1. śliczne, ja tylko czekam na te Twoje broszki :) wszystkie z prezentowanych bym chciała:)

    OdpowiedzUsuń