niedziela, 3 listopada 2013

Małymi kroczkami....


Kolejny weekend i kolejny etap zmian pod hasłem " małymi krokami do celu" :o),  ale tym razem mogę z lekkim sercem powiedzieć, że do celu nawet dotarliśmy (oczywiście na myśli mam jedynie sypialnię, żeby nie było zbyt pięknie). Teraz już mogę martwić się jedynie o detale i dodatki :o)) aby wszystko się zgrało i będzie pięknie.

Zdjęć sprzed nawet nie mam, może to i dobrze, bo  nie ma co wracać pamięcią do czegoś co mi się kompletnie nie podobało... :o)

Jak było wcześniej, hmmm.... ogólnie mogę powiedzieć,  że ściany miały kolor pistacji a w oknie wisiały białe, długie firanki pomiędzy którymi koty urządzały sobie ganianki i brudziły łapami. Meble kupiliśmy już wcześniej, tylko trochę nie pasowały do reszty ( a raczej wyprzedzały :o))) resztę, bo pasowały do koncepcji obecnej ). Tapeta była i pewnie jeszcze chwilę zostanie, dopóki nie strzeli mi coś do głowy i będzie weekend pod znakiem tapetowania. A jak nam wyszła zmiana, ciekawa jest co o niej sądzicie?

Ta szafa, to moja skarbnica, nawet nie wiecie ile się tam może zmieścić :o)



 
 Tak, tak, Miś pomagał w remoncie i w sesji również.... mój Miś Niezbędny
 Przy okazji ogólnego bielenia moje sznurkowe rękodzieło też zostało odświeżone i teraz wręcz błyszczy gdy zapalam żarówkę.





Jak widać aktualnie z zieleni została jedynie tapeta, która chyba z nami jeszcze chwilę pobędzie :o) Firanki ustąpiły miejsca roletom, które nabrały już mocy urzędowej ( od zakupu około 2 msc. pod łóżkiem ) i czas najwyższy był je powiesić :o). Zrobiło się też jaśniej, przestronniej i jakoś tak lekko :o), I moje koguciki wreszcie wróciły na swoje miejsce i pięknie się prezentują :o). Ach i koci drapak oczywiście, bo czas banicji na balkonie skończył się z pierwszymi deszczami ( ale on czeka jeszcze na odświeżenie, bo dewastacja kocia jest nieustająca i postępująca).

Co z tej zmiany cieszy mnie najbardziej... bieluśkie ściany, niektórzy pomyślą.... a z czego tu się cieszyć....a no z tego, że teraz wszystkie ściany w domu mam wreszcie BIAŁE :o)))))))

 A teraz wszyscy sobie odpoczniemy po pracowitym weekendzie :o) ciacho, herbatka i kocyk, bo jutro kolejny dzień i kolejny tydzień w pracy :o(....

Czemu ten czas tak szybko mija i fajne chwile umykają pędem... ehhh

Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. :o) dziękuję, trochę czasu zajęło mi "osiągnięcie" stanu aktualnego ale przyjemnie się tu spędza czas

      Usuń
  2. Lampa jest fantastyczna. I choć zieleń to nie "mój" kolor, to w tej sypialni z przyjemnością bym zasnęła.

    OdpowiedzUsuń