poniedziałek, 7 października 2013

Weekendowe szycie i Miś MocnoPomocny

Miałyby być barwy jesieni, a wyszło sielsko, anielsko i niebiańsko ;o), bo ja chyba podświadomie jeszcze trochę lata chcę mieć w domu.... I tak zamiast od pomarańczy zaczęłam od moich ukochanych turkusów i groszków, które cieszą oczy. Aż przyjemnie się szyło takie słodkie tkaniny.


 



Oczywiście Miś MocnoPomocny czuwał w pogotowiu, jeśli okazałoby się, że trzeba kawalontek materiału przytrzymać...on jest w mig- mój mały ninja :o))))).




W tygodniu nie mam za wiele czasu na szycie, a szycie przy sztucznym świetle męczy oczy, więc już za tydzień drugie weekendowe podejście, w kolorach jesieni tym razem bardziej dziecięco.

Pozdrawiam


3 komentarze: