niedziela, 17 lutego 2013

17 lutego Światowym Dniem Kota

Dziś święto kotów, nie tylko tych które są obok nas codziennie ale też wszystkich bezdomniaków i kotów wolno żyjących, które przemykają przez zakamarki naszych osiedli. Wiem, że wszystkim nie da się pomóc ale staram się w miarę możliwości dorzucić coś do garnuszka pomocników futrzaków. Zachęcam również wszystkich znajomych, wrzucam info gdzie się da i obkocam kogo się da. Udało się już trzem kotom zagnieździć w mojej rodzinie, kolejne dwa pojechały do fundacji szukać swoich dużych, a jeden został u nas :o)))) 

W tym momencie przypomina mi się czas oswajania czwórki bezdomniaków, złapanych przeze mnie na osiedlu. Zarobaczone, zasmarkanie, z kocim katarem, wychudzone... Ciężkie to były czasy dla domowników i dla naszych dwóch futer, ale z perspektywy czasu to jednak miłe wspomnienia gdy maluch były z nami (Zora, Bolek, Sala, Arli , tak na prędce nadaliśmy im imiona). Pamiętam , że stan dwóch z nich był taki, że nie dawaliśmy im większych szans. Wszystkie udało się odchuchać, a te najbardziej zabiedzone dziś są okazami zdrowia. Oczywiście najgorsze było to, że wszystkie cztery były totalnymi dziczkami, i ciężko było je leczyć i oswajać zarazem, ale jakoś powoli się udało.

Tak wyglądały po miesiącu u nas i jako takim oswojeniu, wcześniejsze zdjęcia to raczej obraz nędzy i rozpaczy.

P.S. (ten najbardziej zaropiały i zasmarkany to nasz obecny Bolesław :o))))




A teraz czas na przyjemniejsze tematy. Dni stają się coraz dłuższe, dotarły już do mnie nowe materiały, w kolejnym tygodniu dotrze (mam nadzieję) ostatnia paczka, więc będę mogła wziąć się do pracy. W zamyśle jest kocyk, pościel i może jakieś poszewki na jaśki, bo tego nigdy dość. Ostatnio zainteresowały mnie kocyki patchworki, patrzę, oglądam na blogach i zastanawiam się ile czasu mi to zajmie.




Prześliczne są :o) napatrzeć się na nią nie mogę i doczekać chwili, gdy coś wreszcie spod maszyny z tych cudeniek wyjdzie. Mam nawet dwa konkretne pomysły, ale o tym w kolejnym poście.

Pozdrawiam i dziękuje, ze czasami zaglądacie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz